MT i postedycja a prawa autorskie
W szóstym odcinku podcastu “Porozmawiajmy o tłumaczeniach“, jaki prowadzi Wojciech Wołoszyk (prawnik-lingwista, prezes IURIDICO), gościem był dr Damian Flisak, radca prawny, tłumacz przysięgły języka niemieckiego, specjalista prawa najnowszych technologii. Panowie omówili kilka zagadnień bardzo istotnych przy pracy z MT oraz przy wykonywaniu postedycji:
- Surowe tłumaczenie maszynowe nie stanowi oryginalnego utworu i nie podlega prawu autorskiemu…
- …ale po postedycji – o ile nie ma ona charakteru kosmetycznego – staje się utworem tłumacza w takim samym znaczeniu, jak tłumaczenie wykonane przy pomocy innych narzędzi (np. edytora czy narzędzia CAT).
- Ochrona własności intelektualnej, danych osobowych itd. w przypadku tłumaczenia maszynowego zależy od tego, co jest zapisane w warunkach korzystania z usług danego dostawcy MT i dla danego sposobu korzystania z tych usług (wersja ogólnodostępna vs. wersja spersonalizowana – często płatna). W skrócie: czytać umowę, co powtarzam na warsztatach z MT do znudzenia i jeszcze trochę!
- Kwestia używania MT przez tłumaczy powinna być uregulowana w ich umowie z klientem. Jeśli natomiast takiego uregulowania nie ma, to – przy zachowaniu powyższych zasad ochrony treści – nie można przyjąć a priori, że tłumaczom z MT korzystać nie wolno, o ile finalne tłumaczenie jest jakościowo zgodne z oczekiwaniami klienta.
Inne, niemaszynowe zagadnienia poruszone w rozmowie to m.in.:
- Czy tłumaczenie menu w barze mlecznym jest utworem?
- Tłumacze na okładki!!!
- Do kogo należy pamięć tłumaczeń i czy dwa takie same teksty można przetłumaczyć tak samo 🙂