Co duże firmy robią z MT
You understand the machine translation is not perfect. The dirty little secret is that you understand that human translation is not perfect.
Dyskusja panelowa “Modern Enterprise Use Cases for Machine Translation”, zorganizowana przez Memsource z przedstawicielami Lengoo, ex-Microsoftu, Tripadvisora i Welocalize, przyniosła parę spotrzeżeń, które nie zawsze zostają wypowiedziane tak wyraźnie:
- Jeśli powstanie treści nie kosztuje firmę wiele, to na tłumaczenie tych treści też niechętnie się wydaje – dlatego są pierwsze w kolejce do MT bez postedycji: komentarze z zewnątrz, dyskusje serwisowe, bazy wiedzy itd.
- Przy MT bez PE ważniejsze od automatycznych miar jakości okazują się miary biznesowe – np. czy strona zlokalizowana ma więcej kliknięć / działań użytkowników niż strona w oryginale.
- Przewidywanie jakości MT nadal raczkuje, ale nieustannie przewija się koncepcja: najpierw – przy postedycji – zmierzyć, które teksty źródłowe wymagają najwięcej poprawek; potem – MT bez PE – sprawdzać, czy nowy oryginał jest podobny do tekstów mocno poprawianych (> nie puszczać bez PE), czy mniej poprawianych (> można spróbować).