lsp

O wdrażaniu MT przez biura

For a little amount of money you can get everything translated (…) and then narrow down the quality requirements.”

Pod koniec maja 2021 jeden z webinarów MEMSOURCE był w zasadzie dyskusją panelową poświęconą wdrażaniu MT przez biura: jak wybierać MT do projektów, a projekty do MT; jak nauczyć się efektywnie postedytować; jak mierzyć opłacalność; jak mówić o MT z klientami, a jak z tłumaczami.

Obserwacje godne uwagi:

  • MT nie przyniesie oczekiwanych oszczędności przy mikroprojektach ani przy tekstach źródłowych z błędami;
  • regularny trening MT opłaca się tylko przy odpowiednio dużym wolumenie tłumaczeń;
  • powyżej pewnego progu odległości edycyjnej nie obserwuje się już większego wzrostu wydajności postedycji.

Obserwacje nieco kontrowersyjne:

  • “light post-editing” jest nadal zamawiane jako usługa eliminowania błędów krytycznych;
  • profesjonalny tłumacz nie będzie na siłę wprowadzać poprawek, nawet jeśli ma płacone wg odległości edycyjnej;
  • płatności godzinowe za postedycję są tak naprawdę przeliczonymi płatnościami według liczby słów.

MT dla początkujących (klientów)

Firma Andovar publikuje króciutką ściągawkę dla firm, które chcą zacząć korzystać z tłumaczeń maszynowych. W siedmiu krokach pokazuje, co trzeba wziąć pod uwagę po stronie projektów, zespołu i narzędzi; jakie są pułapki prawne; co może dać trening MT oraz dlaczego zawsze warto notować, jak wypadły poszczególne projekty “z maszyną”.

Bardzo przydatna rzecz na początek dla biur, które dopiero przymierzają się do przygody z MT. Może też przydać się do urealnienia oczekiwań klienta, który okazjonalnie tłumaczy proste teksty za pomocą DeepL czy Google i ma nieco zbyt optymistyczne przekonanie o realiach pracy z MT 🙂